mloda-jg blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

11 komentarzy
…obiecała wczoraj pewnej kochanej osóbce, że dzisiaj napiszę notkę i napiszę o PAczkowie i o tym jak było dzisiaj u pani psycholog :*
W sobotę przyjechała do mnie Vampi i której chciałam oficjalnie podziękowac jeszcze raz za ślicznego misia :* – stoi na biurku i mnie obserwuje :)
Koncert w Paczkowie… pomijając te trzy „dziołchy” które śpiewały znane
„hity” typu „Asereje” przez 2 godziny (swoją drogą to im współczułam bo nie mogły jakoś tej publicznosci rozruszać…), a potem Buenos Amigos :) to było świetnie, tylko jednej brakowało mi jednej osoby, która miała być ,a jej nie było :(
Z Vampikiem wróciłyśmy po 8 rano w poniedziałek :) i cały dzień nam minął tak szybko…
we wtorek odstawiłam o 14:30 Vampi na PKS :(
…ale jadę do Bydgoszczy do Naleśnikarni, gdzie jest 40 rodzajów nalesników posegregowanych w trzech kategoriach i tam jest miły pan kelner :) szczegółów dlaczego miły nie ujawnie ;P
A teraz o wizycie w Biurze Planowania Kariery Zawodowej (to się nazywa chyba inaczej, ale ja sobie tą nazwę skróciłam i tak wie każdy o co chodzi ;D). Nie znam wyników… w piatek dopiero o 12 poznam :) bo było tych testów za duzo, zebym mogła od razu poznac… w każdym bądź razie robiłam je 1,5 godziny. Różne były pytania… np które zawody mi isę podobają, miałam zaznaczać „Tak” lub „Nie” m.in. była „sprzątaczka” :D
więcej napiszę w piatek… jak poznam wyniki :)

14 komentarzy
Czasem staje w oknie i przyglądam się mieszkaniom w bloku na przeciwko. Tak jakoś jest, że zazwyczaj telewizory są wszędzie tak ustawione, że ode mnie widać co kto ogląda ;)i tak staję sobie w oknie i zerkam co kto ogląda… jest też mieszkanie w którym telewizor jest włączony chyba cały czas, przynajmniej zawsze gdy tam spojrze i tak było odkąd pamietam, nawet jak byłam dzieckiem to ten telewizor tam zawsze był włączony :)
…teraz spojrzałam na blok na przciwko… wszędzie oglądane jest Euro 2004 :)
…tak poza tym… po raz pierwszy nie chcę wakacji… bo się będą musiały skończyć, a wtedy zacznie się „klasa maturalna” i moment podjecia jednej z najważniejszych decyzji w życiu będzie się zblizał nieuchronnie… aż wkońcu będę musiała złożyc papiery na którąś z uczelni… i prawdopodobnie to będzie Uniwersytet Zielonogórski…
…to dziwne że większe oparcie mam w siostrze a nie w rodzicach, i że lepiej się czuję u niej w domu niż w domu rodzinnym…

19 komentarzy
…oblałam egzamin na prawo jazdy poraz drugi :( Póki nie robiła prawo jazdy to myślałam, że 1,5 miesiąca przerwy to nic takiego… wczoraj wykupiłam godzinę jadzy na placu, ale na miasdto już nie wyjeżdżałam… i oblalam na mieście :( Jednak robi swoje te 1,5 miesiąca…
Teraz krótko o wycieczce :)
Główną atrakcją dla mnie był hmmm… 20-kilometrowa wędrówka z Jeleniej Góry do Kopańca. Na imprezę urzadządzoną przez chłopców (którzy olali nas i pojechali autobusem:/) nawet nie poszłam, nie wiem nawet gdzie dokładnie była, wystarczyło to co widziałam z dołu… na drugi dzień „loozacy” pojechali sobie autobusem, a my mieliśmy plany dotrzeć na wodospad Szklarki… plany zostałe niezrealizowane, bo nasz w/f-ista utrzymując cały czas, ze wie gdzie jesteśmy nas zgubił :) przeszliśmy może około 12 km, bo szliśmy niewiele krócej niż poprzedniego dnia. Wróciłam do domku zmęczona i szczęśliwa…
…podsumowanie naszej wycieczki: to była pierwsza i ostatnia wycieczka klasowa, przynajmniej na pewno klasowa…

  • RSS