…i co? nie pisałam tyle czasu, że chciałabym napisać coś, coś co by mi się podobało, ale zmęczenie nie pozwala :(
Zmysłem szukam natchnienia i co znajduję? Zmęczenie i jeden ból głowy oraz powieki opadające sennie, codziennie, bo po zaledwie ok. sześciu godzinach snu…
Weekend?? Ferie?? Kojarzą się komuś dobrze?? bo mi nie, pomijając moje wyjazdy „do Innego Świata” ;) gdzie choć na chwilkę mogłam i mogę naprawdę odpocząć, reszta, tzw. przerw przeznaczonych na odpoczynek uczniów od nauki, nie istnieje w moim przypadku…
…ale to ja moze od początku zacznę?? ;)
Przed feriami była próbna matura z polskiego, warunki okropne 37 osób w klasie pouciskanych, duszno, ale okna otworzyc nie można bo zaraz robi sie zimno, szmer, skupić się nie można. Poszło mi nieciekawie, pomijając to że sama nie wiedziałam co piszę, bo ciągłe wybuchy śmiechu koleżanek mi na to nie pozwalały :(
Potem ferie, początek wręcz cudowny, oderwanie od rzeczywistości, całkowity odpoczynek… tak to chyba właśnie wtedy ostatnio sie wyspałam…ale dobrze wiedzieć, że ile razy będę potrzebowała będę mogła uciec „w najmniejsze państwo świata”- czysto utopijne ;D, ale w przeciwieństwie do Utopii istenieje i jak dobrze czuć Jego rzeczywistość :D ;)
Potem była nauka, wyjazd do Warszawy, rodzina, nauka, rodzina… z przerwą na naukę :> :P
…bo już po feriach nie dość, że sprawdziany to i próbna z angielskiego… no i po maturze…wyniki niewiadomo kiedy…
…ahhh a ja jeszcze nie powiedziałam? że sie zgłosiła jako chetna do zrobienia akademii o Czesławie Miłoszu?? ;) no i ten pozorny wolny czas spedzam właśnie na pisaniu czegos w rodzaju scenariusza…

Podsumowanie: jedno wielkie zmeczenie, brak czasu… brak czasu na sen, nawet brakuje mi czasu na chodzenie do szkoły ;) nie mogę usiąść, porozmawiac spokojnie na gg, wejsć na forum…ukradłam czas snowi, by napisać notkę…jak siadam do komputera to tylko po to by napisać kolejną pracę do szkoły, albo o Miłoszu…
Wybaczcie :(