Po ładnych kilku latach powrót? 

zobaczymy
lubię czytać tego bloga, to takie wspominanie mojej młodości, czasów mieszkania w Jeleniej Górze, kiedy nie przypuszczałam, że sie stamtąd wyprowadzę, potem stamtąd uciekłam, a teraz pragnę tam wrócić, ale nie będzie mi to chyba dane. 
„Demony” przeszłosci mnie doganiają? 
żyję wspomnieniami, nienawidze być taka nostalgiczna, wtedy wraca moje stare „ja” kiedy chodziłam cały czas zdołowana i rzadko się uśmiechałam.
Pamietam mój początek w Anglii kiedy zdałam sobie w którymś momencie, że ja się codziennie uśmiecham. Nie robiłam tego w Polsce!! Potrafiłam uśmiechnąc się raz na kilka dni, zaśmiać szczerze – bardzo rzadko. 
Dopiero teraz, przy mojej połówce czuje sie radosna, spełniona. Czuję siędobrze i się śmieję i uśmiecham.
Wiec dlaczego kurcze wspomnieniami wracam do tej pierwszej miłości? Za mało się chyba pokłóciliśmy na koniec, więc nie ma tejgoryczy.
Chyba każdy tak ma prawda? Wspomnienie pierwszej miłości to chyba żal za niewinnym, beztroskim czasem raczej. To dlatego, bo mam dość pewnie tego dorosłego zycia czasem. To za tymi małymi problemikami wtedy tęsknie przecież…
Dobrze wiem, że to teraz znalazłam swojego wymarzonego, że on i tlyko  on spełnia moje wymagania i oczekiwania. Przecież dobrze pamiętam jak mnie irytowały zachowania niektóre u moich innych facetów, a jego akceptuje w całości |(no prwie- nie przesadzajmy ;P). To on mi daje bezpieczeństwo, to tylko on się nie irytuje na moje słowa „schowaj mnie przed całym światem”, a raczej rzeczywiście mnie chowa, chroni, daje wsparcie. 
Jest cudownie. Mam poczucie bezpiecznego jutra, poczucie stabilizacji. Radość gdy wracam do domu – coś czego nie czułam nigdy odkąd przestałam być dzieckiem.
Dziękuje :)